Uprowadzony neon z Bródna

Ciekawa, chociaż wcale nie wyjątkowa* historia o tym jak uprowadzono neon Biblioteki Publicznej z warszawskiego Bródna.

Pada w artykule zdanie „(…) w ostateczności powinien trafić do Muzeum Neonów w Warszawie, a nie w prywatne ręce (…)” – pamiętajcie, że Muzeum Neonów w Warszawie jest przedsięwzięciem całkowicie prywatnym. Ze wszelkimi związanymi z tym konsekwencjami – zarówno pozytywnymi jak i negatywnymi.

Nowy neon dla Warszawy

Nie pisaliśmy o tym jeszcze tutaj, na blogu, ale większość z Was na pewno słyszała o konkursie zorganizowanym przez Neon Muzeum i RWE na nowy neon dla Warszawy. Swoje prace mogli zgłaszać wszyscy – zawodowi graficy, architekci czy projektanci oraz amatorzy – każdy kto miał pomysł na neon – nowy symbol Warszawy. Zgłoszono ponad 450 prac spośród których komisja wybrała 5 finałowych. O tym który projekt ostatecznie wygrał zdecydowało głosowanie w internecie. Nagrodą, oprócz czeku na 2000 zł jest realizacja zwycięskiego neonu. A głosowanie w internecie, głosowanie w którym mógł wziąć udział każdy, wygrała praca Warszawskie słoiki (autorzy Magdalena Czapiewska i Karol Murlak z designlab) co wzbudziło ogromne kontrowersje i dyskusje na forach internetowych.
Finałowe prace możecie zobaczyć m.in. tutaj a jeden z ciekawszych komentarzy do zwycięskiego projektu i dyskusji wokół tutaj

Nam z finałowej piątki najbardziej podobała się praca grupy projktowej Liniaprosta (+48 22), która zgłosiła do konkursu także drugi projekt (nie wszedł do finału) – Pieprzony Żoliborz:
Liniaprosta Pieprzony Żoliborz

Madera

Madera, niezależne politycznie terytorium należące do Portugalii posiada wiele zalet (klimat, jedzenie (espada!!!), przepiekne widoki, WINO!!!, przemili mieszkańcy z zamiłowaniem do gry w domino i południowym podejściem do życia, kilka polskich akcentów) nikt jednak nie wspomina o dość licznych neonach w miastach i miasteczkach wyspy. Przedstawiamy więc neony Madery:

Syreni śpiew czyli drugie życie neonów

Syreni śpiew to nowy warszawski klub, interesujący nie tylko ze względu na lokalizację w PRL-owskim (co nie zawsze oznacza samo zło i brzydotę*) pawilonie restauracyjnym przylepionym do akademika, ale także (a dla nas nawet przede wszystkim) ze względu na przygarnięcie dwóch warszawskich neonów.

Pierwszy z nich to wypożyczona od Muzeum Neonów syrenka grójecko-biblioteczna z okolic placu Narutowicza. Tak wyglądała przed odnowieniem przez firmę Abis Neon:

A tak w zeszły czwartek w Syrenim śpiewie:

Drugi neon jest własnością klubu – to neonowy napis bar z Uniwersamu Grochów. I to jest baaardzo fajne że komuś** się chciało ten neon odkupić, reanimować i pozwolić mu świecić!

* czekamy niecierpliwie tupiąc nóżkami!

** komuś czyli właścicielom Syreniego śpiewu – Norbertowi Redkie i Bartkowi Kraciukowi, którzy odnowili także PKP Powiśle.

Kto pamięta?

Kto pamięta stare warszawskie neony?
Pod wpisem o Gongu mamy bardzo miły komemtarz o tej herbaciarni. Może Wy też macie jakies neonowe wspomnienia? Stare, niepublikowane zdjęcie z neonami w tle?
Napiszcie coś!