Jeśli kiedyś zdarzyłoby się nam złamać nogę (lub, dajmy na to – rękę) to zamiast środków znieczulających poprosimy o uruchomienie neonu nad wejściem na izbę przyjęć
Jeśli kiedyś zdarzyłoby się nam złamać nogę (lub, dajmy na to – rękę) to zamiast środków znieczulających poprosimy o uruchomienie neonu nad wejściem na izbę przyjęć
Ul. Dąbrowskiego
sierpień 2009
Po salonie Klubu Miedzynarodowej Książki i Prasy pozostał jedynie neon, który według właściciela znajdującego się tam obecnie antykwariatu – księgarni tylko wprowadza ludzi w błąd. Bardzo zdziwiło nas że antykwariusz nie podziela entuzjazmu jaki obudził w nas ten neon… W każdym razie polecam wizytę na ulicy Dąbrowskiego – i dla neonu i dla antykwariatu (można przyjemnie pogawędzić z właścicielem i nabyć ciekawe książki nie tylko o Warszawie) i dla samej ulicy mającej z resztą kiedyś zupełnie innego patrona.
Delikatesy
Al. Niepodległości
Delikatesy nadal działają choć ich asortyment można raczej zaliczyć do prostych artykułów spożywczych niż delikatesowych. Od zwykłych osiedlowych sklepów spozywczych z bułeczkami i kefirem w cenie równej dziennej racie za telwizor wyróżnia je właśnie powyższy neon. Niedawno odnowiony – usunięto rurki a całośc przemalowano na czerwono.



Izba Przyjęć
Szpital Kliniczy Instytutu Reumatologicznego,
Ul. Spartańska 1